Hiszpania Kultura i społeczeństwo

Co dziwi obcokrajowców w Hiszpanii?

15 marca, 2023

Wszystkie miejsca na ziemi mniej lub bardziej różnią się od siebie pod względem panujących tam zwyczajów. W każdym z nich rządzą inne reguły. To, co dla tubylców jest całkowicie normalne, dla obcokrajowców może wydawać się dziwne i niezrozumiałe. Hiszpania to specyficzny kraj, nie bez powodu przyciągający uwagę ludzi z całego świata. Dziś, na podstawie własnych spostrzeżeń oraz tego, co usłyszałam i przeczytałam, przedstawię, co jest w Hiszpanii najbardziej zaskakujące i szokujące dla osób z innych zakątków globu.

Korrida

Korrida to jedna z tradycji, która bardzo szokuje, ale z drugiej strony wzbudza ogromną ciekawość. To temat kontrowersyjny. Ma swoich zwolenników i przeciwników, nawet w samej Hiszpanii. Choć zakazana jest na Wyspach Kanaryjskich, wciąż odbywa się w wielu innych hiszpańskich regionach i cieszy się dużym zainteresowaniem. Zabijanie byków podczas tego widowiska wywołuje poruszenie emocjonalne nie tylko wśród obcokrajowców, ale również wielu Hiszpanów.

co-dziwi-w-hiszpanii

Fiesty

Oprócz korridy zaskakiwać mogą różne fiesty, które dla wielu obcokrajowców wydają się bardzo dziwne. Istnieje mnóstwo takich nietuzinkowych fiest obchodzonych przez Hiszpanów w wyjątkowo oryginalny sposób. Warto wymienić tutaj choćby San Fermín, czyli gonitwy byków, La Tomatina – słynną walkę na pomidory, czy La Batalla del Vino – bitwę na wino. Więcej o najdziwniejszych hiszpańskich fiestach przeczytasz tutaj.

Sjesta

I nie chodzi tutaj tylko o drzemkę w ciągu dnia, bo tak naprawdę niewielu Hiszpanów może sobie na nią pozwolić. A jeśli nawet – kto by odmówił sobie takiego poobiedniego relaksu i chwilowego „wyłączenia się”? Ja na pewno nie. Obcokrajowców dziwi też dwugodzinna przerwa na obiad w środku dnia, która sprawia, że Hiszpanie wychodzą z pracy później niż w wielu innych krajach.

Dwa nazwiska Hiszpanów

Wiele osób spoza Hiszpanii zastanawia się, dlaczego Hiszpanie mają takie długie nazwiska. Pierwszy człon to nazwisko po ojcu, drugi – po matce. Jeśli jesteśmy już przy temacie nazwisk, jako ciekawostkę dodam, że po wyjściu za mąż Hiszpanki nie zmieniają nazwiska, tylko zostają przy swoim. W Hiszpanii nie ma więc opcji zmiany nazwiska po ślubie.

Spuszczone rolety

Najbardziej charakterystycznym elementem w hiszpańskich domach są rolety zewnętrzne – persianas, których podnoszenie i opuszczanie słychać na odległość. Jak można się domyślić, służą przede wszystkim do ochrony przed mocnym słońcem i pomagają przetrwać upały, ale wydaje mi się, że Hiszpanie nadali im też inne przeznaczenie. Często są spuszczone przez większość dnia, by zapewnić sobie intymność.

co-dziwi-w-hiszpanii

Późne kolacje

Mieszkając w Hiszpanii, na początku nie mogłam przyzwyczaić się do późnych kolacji. I na dodatek – Hiszpanie potrafią zjeść na noc bardzo dużo. Przyzwyczajona do czegoś zupełnie innego, jadłam wcześniej niż oni. Nawet nie wiem, kiedy się to zmieniło i teraz też jem kolację dość późno, ale zazwyczaj staram się, żeby była lekka, bo nie lubię obżerać się przed snem.

Suszenie prania na widoku

Nie tylko w Hiszpanii można ujrzeć ubrania, pościel, a nawet majtki i staniki powiewające nad naszymi głowami. Suszenie prania na widoku jest powszechne także m.in. w Portugalii czy Włoszech. Ciepły klimat temu sprzyja, a pranie szybko schnie. Ma to nawet pewien urok. Mnie osobiście ten widok wcale nie przeszkadza. Lubię też zapach świeżo wyschniętego prania unoszący się w powietrzu.

Goście wchodzą do domu w butach

W Hiszpanii nie ma zwyczaju zdejmowania butów, kiedy przychodzi się do kogoś w gości. Również w przedszkolach i szkołach nie zmienia się obuwia. Teraz mnie to nie dziwi, ale nie zapomnę, jak mój – wtedy jeszcze nie mąż – po raz pierwszy odwiedził mnie w domu w Polsce. Doznałam lekkiego szoku, że po przekroczeniu progu nie zdjął butów. Nie znałam wtedy jeszcze dobrze hiszpańskich zwyczajów, ani on polskich.

W Hiszpanii nie mówi się po angielsku

Wielu obcokrajowców dziwi, że w Hiszpanii trudno porozumieć się po angielsku, biorąc pod uwagę, ilu anglojęzycznych turystów odwiedza ten kraj. Dlatego warto znać hiszpański, zwłaszcza jeśli myślimy o codziennym życiu tutaj, a nie tylko o wakacjach.

Podawanie chleba do każdego posiłku

W Hiszpanii pan, czyli chleb (najczęściej bagietka), podaje się do wszystkiego. Nawet do dań z makaronu. Pokrojona bagietka na stole to podstawa. Często w porze obiadu widać ludzi zmierzających do domu z jeszcze ciepłym pieczywem w rękach.

Pokazywanie domu gościom

Kiedy goście zjawiają się w domu po raz pierwszy, zwyczajem jest pokazanie im całego mieszkania, pokój po pokoju, często z krótkim komentarzem o każdym z nich. To wyraz hiszpańskiej gościnności.

Wielkie świńskie nogi

Ogromne świńskie udźce to widok powszechny w Hiszpanii, np. w sklepach. Nikogo – poza obcokrajowcami – nie dziwi też widok takiej nogi w kuchni. Szczególnie w okresie Bożego Narodzenia wielu Hiszpanów kupuje jamón. Większość z nich nie wyobraża sobie świąt bez świeżo skrojonej szynki serrano.

12 winogron w Sylwestra

Tradycja jedzenia winogron w Sylwestra o północy może zaskoczyć wielu obcokrajowców. Nie jest to zwykłe jedzenie owoców – na zjedzenie 12 winogron mamy tylko 12 sekund, co dla niektórych może być sporym wyzwaniem. Ten zwyczaj ma przynieść szczęście i pomyślność na każdy miesiąc nadchodzącego roku.

Piwo lub lampka wina o każdej porze dnia

W Hiszpanii pije się dużo, ale na raty. Bardzo podoba mi się ta forma picia alkoholu – to raczej delektowanie się smakiem niż chęć upicia się. Oczywiście, istnieją wyjątki. Czasem już przed południem można zobaczyć, jak ktoś popija sobie piwo w barze, wygrzewając się w słońcu. Potem lampka wina do obiadu, a do kolacji też trzeba coś dziabnąć. Ktoś by pomyślał: „Alkoholicy!” A jednak wszystko jest dla ludzi – byle z umiarem. A w Hiszpanii umiar w piciu to naprawdę norma. Gdyby tak nie było, Hiszpanie raczej nie należeliby do jednych z najdłużej żyjących narodów w Europie.

Co jeszcze byście dodali?
Jest coś, co szczególnie zaskoczyło Was w Hiszpanii?

Podoba Ci się ten wpis? Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz go dalej. A może masz ochotę zostawić po sobie ślad w formie komentarza?
Jeśli doceniasz moje treści i lubisz czytać moje teksty, możesz mnie symbolicznie wesprzeć, stawiając mi wirtualną kawę, która da mi energię do dalszego tworzenia 🤩

Postaw mi kawę

Inne ciekawe wpisy

Powiadomienia
Powiadom o
guest
2 comments
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Magdalena
Magdalena
2 lat temu

Może jeszcze fakt, że zapraszając Hiszpanów do domu na kolację nie powinieneś oczekiwać rewizyty. Może ona nastąpić, czemu nie, ale nie jest tak przyjęte, jak w Polsce, że „teraz my zapraszamy do nas” w ramach grzeczności. Domy Hiszpanów są otwarte i to nie jest wielkie halo wpaść na kolację.
Ach! I jeszcze jedno. W mieście jest mnóstwo specjalnych stref tylko dla psów, które oznaczają ogrodzony teren, gdzie psy biegają bezpiecznie i luzem. Nie spodziewałam się, ze może ich być tak dużo i mogą być niekiedy tak ogromne. W polskim mieście przestrzeń jest nazbyt pożądana przez deweloperów, aby gromadnie oddawać ja psom.

Ursu
Ursu
1 rok temu

Hiszpania jest tak różnorodna, że trudno generalizować. Pranie na widoku widziałam w Andaluzji ale nigdy w Asturii.

2
0
Czekam na Twój komentarz :)x