Hiszpania

Za co kocham Hiszpanię?

15 listopada, 2022

W Hiszpanii jestem zakochana po uszy. I nie, nie piszę tego spoglądając przez różowe okulary na morze i palmy z drinkiem w ręku. Bo ten kraj to dla mnie coś więcej. Dużo więcej. Życie w Hiszpanii nie jest sielanką, ani żadnym rajem. Przynajmniej moje. Mam swoje kryzysy i czarne demony, które mnie prześladują. Ale odnoszę wrażenie, że w Hiszpanii do problemów podchodzi się inaczej. Żyjąc tu doświadczyłam wiele i tego nikt mi nie zabierze. Kiedyś ktoś zapytał mnie, co musiałoby się stać, abym wróciła do Polski. Tak naprawdę nie chciałam się nad tym zastanawiać ani sekundy. Bo całym sercem czuję, że co by się nie działo, ja nie mogłabym już wrócić…

W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę, ale o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Steven D. Wolf

Tego właśnie nauczyła mnie Hiszpania. A może jednak nie mam racji? Może powinnam napisać, że tego nauczyło mnie życie? Ale toczy się ono w Hiszpanii i mimo wszystko myślę, że ma to wielki wpływ na mnie jako człowieka. Ja tu po prostu stałam się szczęśliwsza. I nie tylko ze względu na klimat, błękitne niebo i ciepłe promienie słońca. Choć nie ukrywam, że oddziałuje to pozytywnie na psychikę, to jednak miłość do tego kraju ma dla mnie o wiele głębsze znaczenie. Przecież w życiu nie chodzi tylko o widok palm na wyciągnięcie ręki. Tutaj, gdzie mieszkam i tak ich nie ma…

Za co więc kocham Hiszpanię?

Po pierwsze, Hiszpania ma coś wyjątkowego, co przyciąga niczym magnes. Zaletą są przede wszystkim ludzie. Ja po prostu kocham Hiszpanów. Za ich mentalność, optymizm, sposób bycia, otwartość, życzliwość, większą tolerancyjność. Kocham ich za uśmiech, którego w Polsce tak bardzo brakuje.

Następna kwestia, za którą kocham Hiszpanię to różnorodność regionów. Jest to kraj niezwykle zróżnicowany. Hiszpania to nie tylko morze i piękne plaże. Znajdziemy tu mnóstwo wspaniałych miejsc, niesamowitych zabytków, wąskich uliczek, w których aż przyjemnie się zgubić i poczuć ten niepowtarzalny klimat i smak chwili.

Szalenie istotny dla mnie jest również język, jakim się otaczam. Nie wyobrażam sobie mieszkać w kraju, gdzie język by mi nie odpowiadał. A język hiszpański jest moim zdaniem najpiękniejszy na świecie. Od początku uczyłam się go z wielką pasją. Jego brzmienie porywa moje serce.

Kolejna sprawa, która bardzo mi się podoba w Hiszpanii to brak tej typowo polskiej zawiści i zazdrości. Życie cudzym życiem, ocenianie, porównywanie się do siebie to nie jest mój świat. W hiszpańskiej rzeczywistości czuję się o wiele bardziej komfortowo. To, o czym mówię nie oznacza, że ludzie w Hiszpanii nie zazdroszczą, ani nie obgadują. Oczywiście, że to robią, ale nie jest to widoczne w takim stopniu, jak w polskim społeczeństwie. Podejście do wszystkiego jest zupełnie inne, a różnica między naszymi mentalnościami jest ogromna.

Myśląc o Hiszpanii, odczuwam takie przyjemne ciepło na sercu. Kiedy rozmyślamy o naszym bezpiecznym domu tworzy się w nas właśnie takie uczucie. Kocham Hiszpanię do szaleństwa. Za wszystko, co mi dała.

Jestem wdzięczna za każde dobre i te cholernie trudne przeżycia, które towarzyszyły mi podczas życia w tym kraju. Za życiowe, bardzo wartościowe doświadczenia. Za to, że pokazała mi całkiem inną stronę życia. Za to, że mogę przebywać wśród jej pozytywnie nastawionych mieszkańców i uczyć się od nich lepszego podejścia do wielu spraw. Za to, że żyję z daleka od polskiej mentalności, której nigdy nie lubiłam i za to, że mogę na co dzień chłonąć tą hiszpańską. Jest mi ona znacznie bardziej bliska. Za to, że żyjąc tu stałam się trochę innym człowiekiem. Szczerze mówiąc, teraz wolę tę nową, “hiszpańską” wersję mnie.

Czy kogoś jeszcze łączy takie specjalne uczucie związane z konkretnym miejscem, ludźmi?

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

Zobacz również

Powiadomienia
Powiadom o
guest
0 comments
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze